tychy.info - świeże spojrzenie na miasto tychy.info

Świeże spojrzenie na miasto

Wiadomości

  • 4 grudnia 2017

Bez stresu, z dobytkiem, za granicę

Artykuł sponsorowany:

Jeśli istnieje jakaś korzyść z członkostwa w Unii Europejskiej, którą Polacy odczuwają bezpośrednio i na własnej skórze, to jest to możliwość podróżowania po Europie bez paszportu i osiedlania się w innych krajach europejskich. Czasy „przywiązania chłopa do ziemi” minęły, jak się wydaje, bezpowrotnie. Jesteśmy w coraz większym stopniu Europejczykami, umiemy czuć się w obcych krajach niemalże tak jak we własnym, asymilować się, organizować sobie życie od nowa na obczyźnie.

Już na stałe, nie na chwilę

Mimo apeli kolejnych rządów, wciąż nie maleje liczba emigrujących Polaków. Już nie są to wyjazdy „na roboty do bauera”, a więc prace sezonowe. Coraz powszechniejsze staje się zapuszczanie korzeni za granicą, gdzie nie tylko zarabia się znacznie więcej, ale żyje łatwiej, w mniejszym stresie i bardziej przyjaznym obywatelowi państwie. Nie można nawet wykluczyć, że obecne, radykalne zmiany polityczne w Polsce jedynie ten proces przyspieszą. Wielu z nas chce żyć z dala od wszelkiej polityki, nie interesować się nią i nie musieć się nią interesować. Ludzie pragną spokojnie budować swoje życie, karierę zawodową, dobrobyt i przyszłość swoich dzieci.

Zabieramy wszystko, po co ma się zmarnować

Ci, którzy za granicę przenoszą się na stałe lub przynajmniej z myślą o wieloletnim pobycie, albo sprzedają swój polski dobytek, albo wręcz przeciwnie - zabierają go ze sobą. Pomagają im w tym firmy takie jak Jupiter Transport, wyspecjalizowane do tego stopnia, że cała operacja od wejścia ekipy do polskiego domu czy mieszkania aż do jej wyjścia z nowego, zagranicznego, zamyka się w ciągu 24 godzin.

Taki wyjazd to zawsze stres, niezależnie od tego, na ile zagraniczny grunt pod emigrację został już przygotowany. Spakowanie i zabranie wszystkiego, co niezbędne, tylko ten stres powiększa. Zwłaszcza starsi Polacy mają jeszcze w pamięci chodzenie po sklepach spożywczych i marketach z nadzieją na pozyskanie kartonów, potem samodzielne pakowanie wszystkiego, wreszcie użeranie się z tragarzami, wziętymi najczęściej z ulicy lub z okolic pośredniaka, niespecjalnie dbającymi o bezpieczeństwo tego, co noszą.

Dziś to już tylko wspomnienia. Firmy przeprowadzkowe zatrudniają już tylko pracowników, którzy wiedzą, o co w całej sprawie chodzi i pracują profesjonalnie. Przywożą na miejsce opakowania i materiały zabezpieczające, pakują wszystko, demontują meble, a po przyjeździe do nowej lokalizacji rozpakowują i montują z powrotem. Właściciel dobytku nie musi nic robić, może co najwyżej doglądać roboty. Więcej informacji można znaleźć na przykład na tej stronie.